Magnez i jego niedobór

Byle błahostka powoduje wybuch złości, byle wysiłek przyprawia o silne zmęczenie. Trudno się skupić i zebrać myśli. O twórczej pracy nie ma co marzyć. Czujemy się, jakby nagle odcięto nam dopływ paliwa do mózgu, a szare komórki odmawiają nam współpracy. Stres narasta i dokucza nam ze zdwojoną siłą, bo słabną siły obronne organizmu. Co jest przyczyną takiego stanu? Brak magnezu.

Od magnezu zależą przemiany energii w komórkach – warunkuje on około 300 procesów metabolicznych w nich zachodzących. Gdy jest go za mało, potrafią nam drgać powieki, mięśnie mają bolące skurcze, jesteśmy rozdrażnieni, kołacze nam serce, mamy zawroty i bóle głowy.

O ważnej roli magnezu w utrzymaniu dobrej kondycji świadczy fakt, że jest on niezbędny do działania około 300 enzymów w organizmie człowieka. Codzienne posiłki powinny dostarczać niezbędnej dla zdrowia porcji magnezu (300-400 mg/dobę), jednak deficyt tego pierwiastka w glebie, wodzie i powietrzu, sprawia, że coraz mniej jest go w naszych pokarmach i coraz więcej osób z tego m.in. powodu cierpi na niedobory tego ważnego pierwiastka. Pijemy coraz więcej kawy i czarnej herbaty, często nadużywamy coca-coli alkoholu, a ich nadmiar wypłukuje magnez z organizmu. Braki magnezu występują też u cukrzyków, osób borykających się z chorobami serca, a także u rekonwalescentów po długim leczeniu szpitalnym. Silne zdenerwowanie przeżywane przez 10 minut prowadzi do utraty połowy magnezu przyswojonego w ciągu całego dnia. Infekcje wirusowe, środki przeciwbólowe, tabletki nasenne i antybiotyki, wypłukują go doszczętnie z naszego organizmu.

Żyjemy w uprzemysłowionym świecie, oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, pijemy skażoną chemią wodę, jemy owoce i warzywa nawożone pestycydami. A magnez czuwa nad prawidłowym rytmem serca, co wynika z jego udziału w przesyłaniu impulsów nerwowych. Zmniejsza też pobudliwość mięśnia sercowego oraz wpływa na krzepnięcie krwi, stabilizując jej płytki. Popularne dziś diety odchudzające drastycznie odchudzają także z magnezu. Ubywa go nawet po intensywnym wysiłku fizycznym. Niedobór od razu daje się odczuć, czujemy się rozbici i zmęczeni, dołącza się rozdrażnienie. Recepta? Zadbać o uzupełnienie codziennych dostaw tego pierwiastka. Najlepiej drogą naturalną. Dietę regularnie wzbogacajmy o „magnezowe potrawy”, czyli kaszę gryczaną, soję, kukurydzę, kakao, ciemną czekoladę, fasolę, orzechy, jabłka ze skórką, banany, czy warzywa liściaste. Można ewentualnie sięgnąć krótkotrwale po jeden z dostępnych i poleconych w aptece preparatów magnezowych. Uzupełnienie luki uspokoi serce i nerwy oraz przywróci utraconą równowagę rozdygotanemu systemowi nerwowemu, oraz zapewni sprawność mięśni.

Wydaje się niewiarygodne, aby od jednego pierwiastka zależało tak wiele – ale wiedza o magnezie nie ma w sobie nic z czarnej magii. Światowa nauka ustaliła, że właściwy poziom magnezu chroni nas przed zachorowaniami na choroby nowotworowe. Magnez zapobiega również miażdżycy i zawałom, dlatego bez wątpienia możemy nazwać go życiodajnym pierwiastkiem.