Menu

Kia Stinger GT

22 października 2016 - Motoryzacja
Kia Stinger GT

 

W końcu doczekaliśmy się konkurenta dla firm takich jak Audi, BMW, czy Mercedes. Od dawna nie było marki klasy średniej, która chciała podbić rynek samochodów luksusowych. Kia od jakiegoś czasu zmierza właśnie w tym kierunku. Co ciekawe Hyundai, który wykupił jakiś czas temu tę markę również zmierza w tym samym kierunku. W krajach azjatyckich już się to udało. Teraz pora na Europę.

stingerBez wątpienia nowa Kia Stinger GT zasługuje puki co na tytuł najciekawszej premiery motoryzacyjnej tego roku. Dzięki niemu, koncern pragnie rywalizować z najlepszymi. Ale czy to jest w ogóle realne? Podstawowym argumentem bijącym konkurencję na głowę ma być cena. Podstawą do budowy nowego modelu został Genesis G80. Głównie wykorzystano płytę podłogową oraz niektóre podzespoły. Zawieszenie to już całkowicie nowa konstrukcja, ciekawostką jest fakt, że stworzył je sam Albert Biermann, który przeszedł do Kii z BMW. Ciekawiej zrobi się, jeżeli dodam, że pracował on w dziale M. Miłośnicy samochodów bawarskiego producenta zapewne się zdziwią. Wprowadzono zatem aktywne zawieszenie i nowy układ wspomagania kierownicy. Według producenta ma on aż pięć trybów pracy.

Kia-Stinger

Stinger to 4,831m długości oraz 1,869m szerokości, przez co jest konkurencyjny w stosunku do nowego A5 Sportback, czy Seria 4 Gran Coupe. Duży rozstaw osi – 2,905m – gwarantuje przestronność i dużo miejsca dla pasażerów.

Silniki, to trzy jednostki – dwa benzyniaki i jeden wysokoprężny. Najmniejszą w ofercie będzie dwulitrowa doładowana rzędowa czwórka o mocy 255Km oraz 350 Nm. Największy to już 3,3 litra V6, które zostało podwójnie doładowane i generuje osiągi na poziomie 365Km/510Nm. Efektem jest setka w 5,1s.

Stinger GT do amerykańskich salonów trafią latem bieżącego roku. Po wakacjach Kia ma pojawić się w salonach europejskich. Jestem ciekawy jak nowy model wpasuje się pośród silnej konkurencji. V6 w gamie silników to poważny krok w przyszłość. Mam nadzieję, że jakość wykonania oraz silniki sprostają silnej konkurencji jak BMW, Audi, czy Mercedes. Jedno jest pewne: przed koncernem Kia stoi nie lada wyzwanie. Czy im się uda? Czas pokaże.